|
TYLKO TO CO REALNE, Z ... ODROBINĄ MARZEŃ
12 listopada staniemy przed kolejnymi wyborami, które zadecydują o rozwoju NASZEGO miasta. Czy warto iść na wybory? WARTO!!! Albo zostaniemy w domu, i nic nie zmienimy, albo będziemy odpowiedzialni za naszą przyszłość i zdecydujemy się na udział w życiu społecznym.
Znam Bydgoszcz od momentu przyjazdu do tego miasta w czerwcu 1965 roku. Wydała mi się, wtedy, brzydka, nieprzyjazna i szara. Z perspektywy mojego Torunia wydawała się wtedy - właśnie taka. Zdałam tutaj maturę, lecz na studia poszłam do Torunia. Po studiach wróciłam do Bydgoszczy i rozpoczęłam pracę zawodową. Uczyłam historii w szkole, kolejno w II, VIII ( na ulicy Kcyńskiej) i IV liceum.
Poznawałam Bydgoszcz, swoich uczniów i ich rodziny; po prostu mieszkańców tego miasta. Powoli to miasto stawało się moim miastem. Czuję się związana z Bydgoszczą i jego losami. Poprzez moich obecnych, a przede wszystkich byłych uczniów znam problemy tego miasta. Wiem, czy znajdują pracę, czy też muszą jej szukać, nie tylko poza swoim miastem, jak trudno ją „zdobyć” zgodnie z wykształceniem. Wielu z nich udaje się realizować swoje marzenia, pasje właśnie w Bydgoszczy. Są lekarzami, dziennikarzami, nauczycielami, ale zawsze ... uczciwymi ludźmi! Jestem z nich dumna. Z wieloma z nich do dzisiaj się po prostu przyjaźnię.
Zależy mi na tym, aby żyło im się w Bydgoszczy LEPIEJ!!! Żeby mogli wybierać dla swoich dzieci przedszkola, szkoły według swojego uznania, a nie zasobności „kieszeni”. Żeby mogli spędzić wolny czas godnie, korzystając z tzw. dóbr kultury. Aby te dobra były w zakresie nie tylko ich możliwości finansowych, ale aby były także na ich osiedlu.
Zależy mi na nich!
Dlaczego kandyduję do Rady?
- Bo w przeszłości mogłam pomagać młodzieży w zdobywaniu wiedzy, poznawaniu świata, zdobywaniu wymarzonego zawodu poprzez pracę z nimi,
- a teraz mając sporo wolnego czasu, rozumiejąc problemy mieszkańców, mogę spróbować zrealizować nasze marzenia: bezpiecznego, pięknego miasta – Naszego Miasta.
Jako radna będę prezentować interesy zwykłych ludzi:
- będę walczyła o bezpieczne przejście dzieci do szkoły (szczególnie tych najmłodszych!);
- o stworzenie osiedlowych „centrów rozwoju intelektualnego” (szczególnie dla mieszkańców tzw. trzeciego wieku, aby w szkołach, nieodpłatnie mogli realizować swoje pasje, talenty);
- o stworzenie placów zabaw dla dzieci, zgodnych ze standardami europejskimi.
Mam zamiar uczestniczyć we wszystkich działaniach, które będą służyły mieszkańcom Bydgoszczy.
Z poważaniem
Jadwiga Pankowska-Ślifierz
|